Kup książkękoszyk


6 miesi?cy po wyborach

Proszę obejrzeć i posłuchać co mówiłem we wrześniu 2005, przed wyborami prezydenckimi:

kampania2005


 plik .avi (kodek: XviD, .zip 3,73MB)zip[avi]





Liwiusz Ilasz
Nazywam się Liwiusz Ilasz. Z zawodu jestem adwokatem.

Pozostaję zainteresowany włączeniem się w życie publiczne Polski i będę ponownie kandydowal w przyszłych wyborach na Prezydenta Polski.

Zarys programu polityczno-gospodarczego na podstawie którego będę się ubiegał o ten zaszczytny urząd jest zawarty w książce mojego autorstwa "Nowa Wizja Polski". Przedstawiona w tej pracy idea włączenia Polski do NAFTA i tym samym zbliżenie Polski ze Stanami Zjednoczonymi stanowi przeciwwagę dla zdominowania Polski przez struktury europejskie, które z kolei są zdominowane przez interesy Francji i Niemiec.

Oficjalne struktury rządowe jednogłośnie poparły bezwarunkowe i niczym nieograniczone przyłączenie Polski do Unii Europejskiej na kontrowersyjnych warunkach. Zabrakło konstruktywnej dyskusji nad istniejącą alternatywą skierowania Polski na bardziej pro-amerykańską niż pro-europejską drogę rozwoju. Nie jestem przeciwnikiem przynależności Polski do Unii Europejskiej, natomiast uważam, że jednoczesne członkostwo Polski w NAFTA zbliżałoby polską gospodarkę ze Stanami Zjednoczonymi co gwarantowałoby naszą narodową niezależność i bezpieczeństwo w nadchodzących latach. Jak historia Polski jasno wykazuje, taki związek byłby o wiele korzystniejszy dla interesów narodu, niż wyłączna przynależność do Unii Europejskiej. Ponadto podwójne członkostwo Polski w Unii Europejskiej i NAFTA nie byłoby niczym nowym w polityce międzynarodowej, gdyż takie państwa jak Meksyk i Izrael już od wielu lat odnoszą korzyści wynikające z podwójnego stowarzyszenia.

Jako kandydat na Prezydenta Polski jestem zdecydowany szukać takiego zbliżenia ze Stanami Zjednoczonymi, aby nasza pozycja w Unii stała się bardziej niezależna, a współpraca z jej członkami układała się na czysto partnerskich warunkach. Jest to jedyny sposób na uniknięcie rozczarowania współpracą z naszymi europejskimi sąsiadami. Polska nie może sobie jeszcze raz pozwolić na ryzyko utraty państwowości. Niestety takie ryzyko dzisiaj istnieje.

Krytycy mojej kandydatury dają mi nikłe szanse powodzenia, ponieważ jestem spoza układów partyjnych i nie mam poparcia polityków. To to co oni uważają za moją słabość w rzeczywistości jest moją siłą. Wszyscy Polacy zgadzają się z tym, że życie publiczne Polski jak i sposób rządzenia krajem również wymagają natychmiastowych reform. Wbrew dążeniu narodu istnieje niemoc w ich przeprowadzeniu. Ścieranie się partykularnych interesów małych grup nacisku, jednoczących się w ugrupowaniach partyjnych, uniemożliwia skuteczne rządzenie państwem, co z koleji prowadzi do powszechnej korupcji, zubożenia społeczeństwa i osłabienia pozycji Polski w świecie. Wpływa to na niski rozwój gospodarczy Polski wbrew istniejącej korzystnej zewnętrznej koniunkturze politycznej i gospodarczej. Wbrew danym obietnicom, nic się nie zmieniło po ostatnich wyborach.

Wspomniana powyżej instytucjonalna niemoc skutecznego rządzenia Polską prowadzi do niekończących się dyskusji, spotkań i powstawania nowych programów, notabene finansowanych z pieniędzy podatników, które w rzeczywistości nigdy nie są realizowane. Przyczyną takiego stanu rzeczy jest finansowanie partii politycznych z budżetu panstwa ,czyli z pieniędzy podatników których wiekszość faktycznie znajduje się na skraju ubóstwa. Wsparcie poszczególnych partii kwotami sięgającymi kilkadziesięciu millionów złotych w skali rocznej przy jednoczesnym obcinaniu programów socjalnych jest społecznie szkodliwe, demoralizujace i naganne . Ponadto ta gwarantowana państwowa zapomoga czyni partie polityczne obojętnymi na spełnienie wcześniejszych obietnic wyborczych i ruinuje ich poczucie odpowiedzialności wobec wyborców. Niczym nie skrępowana swoboda działania i powyższa gwarancja przetrwania dla partii politycznych prowadzi do tworzenia się związków o charakterze korupcyjnym między politykami i światem biznesu, który ten z kolei niejednokrotnie reprezentuje obcy kapital . Na przestrzeni lat to zjawisko doprowadziło to do wyprzedaży najbardziej dochodowych działów gospodarki narodowej w obce rece. Jako Prezydent uczynię wszystko aby ograniczyć źródła finansowania partii politycznych do składek członkowskich, darowizn, spadków oraz dokładnie określonym prawem innych zapisów pochodzenia polskiego.

Upadająca służba zdrowia, szkolnictwo, brak minimów bezpieczeństwa socjalnego dla przeciętnej polskiej rodziny to skutki wspomnianego powyżej stanu rzeczy. Tzw. politykowanie, pojegające na obronie interesów poszczególnych ugrupowań politycznych i obwinianiu za niepowodzenia w rozwoju kraju politycznych przeciwników nie wybuduje polskich dróg i autostrad, nie wygra walki z przestępczością zorganizowaną, korupcją, narkotykami, nie ochroni polskiego środowiska naturalnego przed zniszczeniem. Moje wykształcenie i doświadczenie przygotowały mnie do przeprowadzenia rozwiązań, które z powodzeniem zdały i wciąż zdają egzamin w Stanach Zjednoczonych.

Nieudolność systemu parlamentalnego i pogłębiające się zubożenie społeczeństwa wprowadzi Polskę w chaos społeczny i gospodarczy. Ta sytuacja z koleji może stać się podstawą do interwencji państw Uni Europejskiej w Polsce. Jako Prezydent RP zrobię wszystko aby w ramach istniejącego porządku prawnego wzmocnić konstytucyjne uprawnienia Prezydenta. To faktycznie doprowadzi do zmiany systemu politycznego państwa na system prezydencki jak ma to miejsce w Stanach Zjednoczonych. Polską rządziła lewica, rządziła prawica, i nie tylko nie widać poprawy sytuacji, ale w rzeczywistości kryzys państwa się pogłębia. Jestem przekonany że w dzisiejszych realiach, bez silnej ręki Prezydenta wspartego wolą narodu, nie da się tego kryzysu przezwyciężyć.

Niezwiązany z żadną grupą polityków, stojąc ponad podziałami społecznymi oraz na gruncie zasady równości wszystkich obywateli wobec prawa jestem zdecydowany wprowadzić w życie program Nowej Wizji Polski. Uczynię to przy pomocy nie tylko Polaków obecnie pracyjących, ale przede wszystkim dzięki szerokiej rzeszy rodaków od dłuższego czasu bezskutecznie poszukujących pracy. I stanie się to bez dalszych dyskusji lub debat - właściwie od zaraz. 

 
© 2005 Liwiusz Ilasz